Swoją premierę na Netfliksie miał ostatnio film „Heartstopper Forever”, kończący popularną serię „Heartstopper” autorstwa Alice Oseman. Dla wielu queerowych osób ta historia była czymś więcej niż tylko komiksem czy serialem. Dawała nadzieję i pokazywała osoby queer z pozytywnej strony, zamiast, jak w wielu innych produkcjach, przedstawiać bohaterów LGBTQ+ jako tych kończących tragicznie.
Trudno przejść obojętnie obok postaci Elle, która jest osobą transpłciową, i której historia została mocno wyeksponowana w filmie. Podczas seansu wylałem wiele łez, ale to właśnie przemówienie Elle podczas Marszu Równości wywołało we mnie największe poruszenie. Nie były to tylko słowa zapisane w scenariuszu. Był to swego rodzaju manifest polityczny. Oto, co powiedziała Elle.
„Charlie, wiem, że cierpisz, ale potrzebuję, żebyś poszedł ze mną na Marsz Równości w sobotę, bo cholernie się boję. Po prostu chcę być sobą. Chcę być wolna. Chcę być szczęśliwa. Moją rzeczywistością jest słuchanie ludzi, którzy twierdzą, że nie powinnam mieć prawa korzystać z publicznych toalet. Wiem też, że gdybym urodziła się zaledwie kilka lat później, nie mogłabym legalnie uzyskać dostępu do blokerów dojrzewania.”
Tłumaczenie własne na podstawie oryginalnej angielskiej wersji filmu „Heartstopper Forever”.
Jak podaje Teen Vogue, Alice Oseman i Yasmin Finney (Elle) stworzyły tę scenę wspólnie, wykorzystując również własne doświadczenia życiowe, aby dialog był jak najbardziej autentyczny.
Źrodła: Teen Vogue, Them