Na żywo

Czy osoby LGBT+ mogą pozwać Polskę do Strasburga? Po ewentualnym wecie pojawia się nowe pytanie: czy będzie można domagać się odszkodowania?

fot. unsplash.com

28 czerwca, 2026

 

Jeżeli prezydent zawetuje ustawę o statusie osoby najbliższej, wielu uzna, że temat praw osób LGBT+ w Polsce został definitywnie zamknięty. To może być poważny błąd. Bo prawdziwa walka może dopiero się rozpocząć – nie w Sejmie, lecz przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.

Strasburg już raz uznał, że Polska narusza prawa osób LGBT+

W grudniu 2023 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał historyczny wyrok w sprawie Przybyszewska i inni przeciwko Polsce Orzekł, że Polska narusza art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ponieważ nie zapewnia parom jednopłciowym żadnej formy prawnego uznania i ochrony ich związku. To nie był pierwszy taki wyrok.
Kilka miesięcy wcześniej Wielka Izba ETPC wydała jeszcze ważniejsze orzeczenie – Fedotova i inni przeciwko Rosji. Trybunał stwierdził w nim, że państwa będące stronami Konwencji mają pozytywny obowiązek zapewnienia parom jednopłciowym odpowiedniej ochrony prawnej.
Co niezwykle istotne, Strasburg nie nakazał wprowadzenia małżeństw jednopłciowych. Pozostawił państwom swobodę wyboru odpowiednich rozwiązań – mogą to być związki partnerskie, status osoby najbliższej albo inna instytucja, która realnie chroni życie rodzinne.
To właśnie standard wypracowany w sprawie Fedotova został następnie zastosowany wobec Polski.

Co się stanie, jeśli ustawa zostanie zawetowana?

Samo weto nie oznacza automatycznie naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Prezydent ma konstytucyjne prawo odmówić podpisania ustawy.
Prawdziwy problem pojawia się jednak wtedy, gdy skutkiem weta będzie dalsze utrzymywanie sytuacji, którą Europejski Trybunał Praw Człowieka już wcześniej uznał za niezgodną z Konwencją.
Innymi słowy – jeżeli Polska mimo wyroku ETPC nadal przez kolejne lata nie zapewni żadnej formy prawnego uznania związków jednopłciowych, może dojść do składania kolejnych skarg do Strasburga.

Strasburg już wydał wyrok przeciwko Polsce

 

Dla wielu osób może to być zaskoczeniem, ale Polska przegrała już tę sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. W wyroku Przybyszewska i inni przeciwko Polsce z 12 grudnia 2023 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoznał połączone skargi dziesięciu par jednopłciowych. Skarżący wskazywali, że polskie prawo nie daje im żadnej możliwości prawnego uregulowania swojego związku, mimo że prowadzą wspólne życie rodzinne. Nie mogli zawrzeć małżeństwa, związku partnerskiego ani skorzystać z jakiejkolwiek innej instytucji zapewniającej ochronę ich relacji. Trybunał przyznał im rację.Uznał, że całkowity brak jakiejkolwiek formy prawnego uznania związków jednopłciowych narusza art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantujący prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego .Co ważne, Strasburg nie oceniał moralności, religii ani poglądów politycznych. Nie rozstrzygał również, czy Polska ma obowiązek wprowadzić małżeństwa jednopłciowe.Ocenił wyłącznie to, czy państwo zapewnia swoim obywatelom minimalną ochronę prawną ich życia rodzinnego.I odpowiedział jednoznacznie – nie zapewnia.

Wyrok Przybyszewska oznacza, że Polska ma obowiązek usunąć naruszenie wskazane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. W praktyce oznacza to konieczność stworzenia przepisów, które zapewnią parom jednopłciowym rzeczywistą ochronę prawną. Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Skarżący domagali się również po 10 000 euro zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Trybunał nie przyznał tych kwot. Uznał, że samo stwierdzenie naruszenia Konwencji stanowi wystarczającą satysfakcję, zasądzając jedynie zwrot części kosztów postępowania. Nie oznacza to jednak, że kwestia odszkodowań została definitywnie zamknięta.Jeżeli Polska mimo wyroku Przybyszewska i inni przeciwko Polsce oraz wcześniejszego wyroku Fedotova i inni przeciwko Rosji nadal nie stworzy żadnych rozwiązań prawnych chroniących związki jednopłciowe, mogą pojawić się kolejne skargi do Strasburga. Tym razem argumentacja może być jeszcze silniejsza – państwo będzie bowiem świadomie utrzymywać stan, który Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał już za niezgodny z Konwencją. Czy w takiej sytuacji ETPC zdecyduje się kiedyś zasądzić także zadośćuczynienie finansowe? Tego dziś nie można przesądzić. Dotychczasowe orzecznictwo nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Można jednak powiedzieć jedno: spór prawny wcale się nie kończy, nawet jeśli ustawa zostałaby zawetowana. Wręcz przeciwnie – może wejść w nową fazę, której areną będzie Strasburg.

A co z odszkodowaniem? To pytanie pojawia się coraz częściej.

Po ewentualnym wecie pojawia się nowe pytanie: czy będzie można domagać się odszkodowania? Dotychczasowi skarżący domagali się zadośćuczynienia finansowego. Trybunał go jednak nie przyznał. Uznał, że samo stwierdzenie naruszenia Konwencji stanowi wystarczającą satysfakcję, zasądzając jedynie zwrot części kosztów postępowania.
Czy oznacza to, że odszkodowanie jest niemożliwe? Nie ! Oznacza jedynie, że dotychczas ETPC nie przyznał go w tego rodzaju sprawie.
Jeżeli jednak Polska przez kolejne lata nie wykona wyroku Strasburga, może pojawić się zupełnie nowa sytuacja prawna.
Nowi skarżący będą mogli argumentować, że państwo świadomie utrzymuje stan naruszenia praw człowieka pomimo wcześniejszego wyroku ETPC.
Nie wiadomo jeszcze, jak Trybunał odniósłby się do takiej argumentacji. Dotychczas nie zapadł wyrok rozstrzygający właśnie taki stan faktyczny.
Największe znaczenie mogą mieć konkretne szkody
Jeszcze ciekawsze mogą okazać się sprawy, w których brak odpowiednich przepisów doprowadzi do wymiernych strat.
Wyobraźmy sobie partnera, który po śmierci ukochanej osoby nie może dziedziczyć na takich zasadach jak małżonek. Albo osobę, która nie może uzyskać informacji o stanie zdrowia partnera w szpitalu. Albo sytuację, w której brak uznania związku powoduje utratę świadczeń, prawa pobytu, możliwości wspólnego rozliczenia lub prowadzi do innych konsekwencji finansowych.
W takich przypadkach argumenty dotyczące zadośćuczynienia mogą być znacznie silniejsze niż w sprawie dotyczącej wyłącznie samego braku odpowiednich przepisów.
To może być początek nowej fali spraw
Historia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pokazuje, że wiele przełomowych wyroków zaczynało się od jednej lub kilku odważnych skarg.
Dzisiejsze standardy ochrony praw człowieka w Europie również zostały wypracowane właśnie w ten sposób.
Jeżeli Polska nie wykona wyroku Przybyszewska i inni przeciwko Polsce, nie można wykluczyć, że do Strasburga trafi kolejna fala spraw. Być może to właśnie one odpowiedzą na pytanie, czy wieloletnie niewykonywanie wyroku ETPC może prowadzić nie tylko do kolejnego stwierdzenia naruszenia Konwencji, ale również do odpowiedzialności finansowej państwa.

Czy warto przeanalizować swoją sytuację?


Każda sprawa jest inna i nie każda będzie mogła trafić do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zanim będzie to możliwe, co do zasady trzeba wykorzystać dostępne środki ochrony prawnej w Polsce.
Jeżeli jednak pozostajesz w związku jednopłciowym i uważasz, że brak odpowiednich regulacji wpłynął na Twoje prawa lub spowodował konkretne szkody, warto przeanalizować swoją sytuację z prawnikiem zajmującym się postępowaniami przed ETPC.
Być może kolejny ważny wyrok dotyczący praw osób LGBT+ nie zapadnie z inicjatywy organizacji międzynarodowych ani polityków.
Być może rozpocznie się od historii jednej pary z Polski, która zdecyduje się dochodzić swoich praw przed Strasburgiem.

 

Oceń ten post

Na topie

15 listopada 1985 roku tysiące Polaków rozpoczęło dzień jak każdy inny. Jedni szli do pracy, inni na uczelnię, jeszcze inni wychodzili z...

Madonna – Confessions II Madonna wróciła do muzyki Dance z drugą częścią jej ikonicznego albumu „Confessions on a Dancefloor”. Ten album to...

Ordo Iuris, blisko związane z Kają Godek, przekazało do Prezydenta RP petycję podpisaną przez ponad 62 tys. osób dotyczącą projektów ustaw o...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *